Skróty klawiszowe:

Pokaż moduł: Skróty klawiszowe.

Strona wykorzystuje pliki cookies.
Dowiedz się więcej...

Logo: Projekty UE.

Aktualności

Opowieści Kazimierza Krulika

Opowieści Kazimierza Krulika

Obywatelski Komitet Pamięci Narodowej realizuje projekt Moje Miasto – Dawne Żarki. Ostatnie styczniowe spotkanie poświęcone było w całości tradycjom Nowego Roku i spędzaniem wolnego czasu zimą i nie tylko.

Zajęcia rozpoczął Kazimierz Krulik, mówiąc o Nowym Roku. „Kiedyś – dawno temu kiedy ja byłem w waszym wieku ostatnie minuty Starego Roku i pierwsze Nowego Roku nie były obchodzone tak radośnie i hucznie jak w dzisiejszych czasach. Nie mieliśmy do dyspozycji petard czy fajerwerków. Cieszyliśmy się jak rodzicom udało się kupić zimne ognie. To one właśnie wprowadzały nas w nastrój świąteczny oraz symbolizowały lepszy, spokojniejszy i jaśniejszy kolejny rok, który właśnie nastawał. Dzieci, młodzież i dorośli spędzali ten wyjątkowy wieczór w domach i tam składano sobie wzajemne życzenia na kolejny rok wspólnego życia. Te chwile były bardzo optymistyczne. Wszyscy cieszyliśmy się z tego, że mamy za sobą czas strachu, obaw o własne życie, codziennego trudu. A to co nastąpi będzie o wiele lepsze.

Nasze zajęcia w czasie wolnym od nauki to nie były takie jakie wy macie dzisiaj. Przede wszystkim dzieci musiały pomagać rodzicom w gospodarstwie, ponieważ większość rodzin utrzymywała się z gospodarstwa. Polegało to głównie na pasaniu bydła, młóceniu zboża za pomocą cepów, czy sprzątaniu obory. Poza tym musieliśmy nosić wodę do domu we wiaderkach ze studni, która była przy domu lub pilnować ognia w kuchni (dokładać do pieca) żeby było ciepło. Po wykonaniu tych wszystkich czynności mogliśmy spotkać się kolegami - kontynuował pan Hieronim aby wspólnie się pobawić. Nasze ulubione zabawy zimą to była jazda na łyżwach. Łyżwy były robione przez dzieci przy pomocy rodziców, lub przez samą młodzież. Również jeździliśmy na sankach, które chłopcy zbijali z desek samodzielnie. Podobnie jak w obecnych czasach robiliśmy orły na śniegu, lepiliśmy bałwany i rzucaliśmy się śnieżkami. Podczas długich zimowych wieczorów dziewczynki często pomagały przy darciu pierza potrzebnego do pierzyn i poduszek. Poza tym uczyły się robić na drutach, na szydełku, cerować, haftować i wyszywać.

Dalej opowieść pociągnął pan Kazimierz zapoznając zebranych z atrakcjami letnimi. Latem też bawiliśmy się z przyborami zrobionymi własnoręcznie. Chłopcy często grali w piłkę zrobioną ze starych szmat. Do gry w klasy potrzebny był tylko kawałek kredy. Nią rysowaliśmy na podwórku klasy od I do VIII. Później po kolei rzucaliśmy kamieniem do poszczególnych klas i skakaliśmy dwiema nogami, jedną później drugą, dopóki się nie skuło. Osoba, która pierwsza ukończyła wszystkie klasy wygrywała. Inną zabawą była gra na guziki. Kilkoro dzieci  mogło uczestniczyć w tej zabawie. Pierwszy zawodnik uderzał guzikiem o ścianę, A ten upadał na podłogę. Zadaniem każdego kolejnego zawodnika było tak uderzyć guzikiem aby upadł najbliżej tego pierwszego. Wygrywał zawodnik, którego guzik znalazł się najbliżej pierwszego, a odległość odmierzano dłonią. Inną, bardzo lubianą przez nas grą był palant. Do tej gry potrzebne były dwa zespoły, które były wybierane przez najbardziej rosłych chłopców. Zespół, który wygrał rywalizację zdobywał uznanie wśród pozostałych uczniów. Również graliśmy w „kilpę”. Do tej gry potrzebne było narysowane koło i dwa kije. Jeden długi (ok.1m), drugi krótszy (10 -15cm) o zaostrzonych końcach. Gra polega na tym, iż jeden zawodnik wybija większym kijem ten mały (tzw.”klipę”) z koła jak najdalej, a inni zawodnicy próbują złapać klipę lub odkopnąć w kierunku koła. Następnie zawodnik, który klipę złapał lub odkopnął stara się wrzucić klipę do koła. Osoba w kole próbuje do tego nie dopuścić. Jeżeli klipa nie wpadła do koła, osoba broniąca ma prawo do trzykrotnego odbicia klipy uderzając ją w zaostrzone końce i wybijając, kiedy podskoczyła do góry. Następnie osoba w kole liczy liczbę kroków od klipy do koła. To są jej punkty. Kto wrzucił klipę do koła, zajmuje miejsce wybijającego. Wygrywa ten kto pierwszy zdobędzie określoną liczbę punktów”
                                                                                                                                                       
Tekst opracowała Anna Hamerla Zdjęcia Roman Hamerla
 

22

STY

2015

1091

razy

czytano