Skróty klawiszowe:

Pokaż moduł: Skróty klawiszowe.

Strona wykorzystuje pliki cookies.
Dowiedz się więcej...

Miasto i Gmina Żarki

Miasto i Gmina Żarki

Logo: Projekty UE.

Aktualności

Minął rok u trojaczków w Ostrowie.

Minął rok u trojaczków w Ostrowie.

Szymon, Bartosz i Miłosz – trojaczki z Ostrowa świętowały w dniu 30 marca swoje pierwsze urodziny. - Najważniejsze, że są zdrowe, rozwijają się prawidłowo; to efekt mojej pracy nad nimi od samego początku. Bóg tak hojnie nas obdarzył. Że do końca życia będziemy mu za to dziękować – mówi Marta Pilis, mama trojaczków z Ostrowa. Poniżej zamieszamy jej relację, która przybliża miniony rok w życiu trojaczków.

Relacja Pani Marty Pilis z Ostrowa:

Minął już rok ( 30 marca 2008 r.), od kiedy nasze skarby są z nami. Jeszcze niedawno pamiętam jak były takimi maleńkimi kruszynki, a teraz wyrosły na dużych, silnych chłopczyków. Dla mnie jako mamy największym bogactwem jest, iż mam zdrowe, radosne dzieci i szczęśliwą rodzinę. Razem z mężem staramy się zapewnić naszym dzieciom jak najlepsze warunki do prawidłowego rozwoju. Przeglądając naszą kronikę rodzinną, mogliśmy obserwować miesiąc po miesiącu jak duże postępy poczyniły nasze trojaczki.

Najstarszy z braciszków Szymon waży 10,30 kg, gdy skończył 10 miesięcy zaczął chodzić. Lubi być w centrum zainteresowania, jest duszą towarzystwa, ale wśród osób dobrze mu znanych. W stosunku do obcych jest nieśmiały. Od początku wiódł wśród rodzeństwa.

Bartosz waży 9,20 kg, on również podeptał roczek. To mały indywidualista, ale podobnie jak bracia lubi się przytulać. Jest niezłym akrobatą, potrafi się wspinać na różne rzeczy.

Najmłodszy Miłosz przerósł wszystkich, pokazał, na co go stać, waży 10,40 kg. Gdy skończył 11 miesięcy zaczął chodzić góruje nad rodzeństwem ilością ząbków 9. Z natury jest spokojnym dzieckiem, zawsze na jego buzi widać uśmiech, ale potrafi również się bronić, gdy któryś braciszek chce mu odebrać zabawkę.

Trojaczki uwielbiają dzwonić telefonem, zwłaszcza do taty. To małe gadułki, z każdym tygodniem ich zakres sylab i słów się powiększa, szybko przyswajają sobie nowe umiejętności. Już chcą pomagać mamusi gotować, prać, sprzątać itp. Wszystko ich interesuje, czasami trudno za nimi nadążyć. I właśnie w tych najdrobniejszych szczegółach można odnajdywać radość życia, szczęście z posiadania tak wspaniałych dzieci.
Najważniejsze, że są zdrowe, rozwijają się prawidłowo; to efekt mojej pracy nad nimi od samego początku. Bóg tak hojnie nas obdarzył. Że do końca życia będziemy mu za to dziękować.


(przygotowanie: Marta Pilis, Katarzyna Kulińska-Pluta) 

01

KWI

2008

1210

razy

czytano