Skróty klawiszowe:

Pokaż moduł: Skróty klawiszowe.

Strona wykorzystuje pliki cookies.
Dowiedz się więcej...

Miasto i Gmina Żarki

Miasto i Gmina Żarki

Logo: Projekty UE.

Aktualności

Zmysłowa uczta w Winnicy Goja z tatarczuchem w tle.

Zmysłowa uczta w Winnicy Goja z tatarczuchem w tle.

Chleb tatarczuch zagrał ostatnio w programie Ziarno, jutro posmakują go goście w Żarkach w ramach wizyty studyjnej, a w listopadzie będzie jednym z punktów podróży w ramach Ogólnopolskiego Zlotu Zagród Edukacyjnych. Zaskoczeniem może być fakt, iż żarecki specjał powędrował ostatnio nawet do Winnicy Goja. I tam zyskał wielu miłośników.

Tatarczuch jest jednym z bardziej rozpoznawalnych produktów Gminy Żarki. W ramach promocyjnych zabiegów trafia do różnych środowisk, osób i na różne spotkania. Tym razem okazał się całkiem miłą kulinarną niespodzianką dla gości w Winnicy Goja.

Za sprawą Stowarzyszenia Kobiety i Wino, 2 października miłośnicy tego trunku doświadczyli radości z winobrania u stóp Ojcowskiego Parku Narodowego w Winnicy Goja. Tym, którzy po raz pierwszy pracowali przy zbiorze trudno było skupić uwagę na jednym wrażeniu, szczególnie, że właściciele winnicy – Maria i Wiesław Gój zadbali o to, by goście czuli się jak u siebie. Kosze szybko zapełniły się dojrzałymi owocami szczepu Leon Millot - zwartymi, słodkimi i aromatycznymi. Wkrótce po zbiorze na biesiadnym  stole  w Smardzowicach pojawiły się oliwki, sery, jabłecznik gospodyni - …. no i oczywiście wino! Gospodarz z dumą  prezentował kolejne etykiety. Radość podniebienia dopełniła tarta kakaowa z mascarpone i winogronami upieczona przez córkę winiarzy oraz pyszny ojcowski pstrąg w wędzonej wersji. Ciekawostką okazał się także chleb tatarczuch, który dotarł na winobranie z Żarek w powiecie myszkowskim. Zaskoczył biesiadników swym słodkim, gryczanym smakiem i jak się okazało, świetnie pasował zarówno do serów jak i do podanego wina.

W karcie win zaprezentowanych przez właściciela znalazł się Seyval Blanc, który stworzył doskonały duet z ojcowskim pstrągiem. Miłośnicy białego, aczkolwiek słodszego wina ucieszyli podniebienie Solarisem, natomiast na entuzjastów wina czerwonego  czekały: Leon Millot  i Marechal Foch. Warto zaznaczyć, że Leonio 2015, które kosztowali uczestnicy to wino nagrodzone złotym medalem w międzynarodowym konkursie win Galicja Vitis International Wine Competition, ocenione na  85,67 pkt.

Winnica Goja powstała przed sześcioma laty, a w 2014 roku do piwniczki trafiły pierwsze butelki. Dzisiaj na hektarze areału właściciele pielęgnują 5 odmian. O kunszcie winiarzy świadczy fakt, iż z każdym sezonem odnotowują kolejne sukcesy. Obecnie na koncie winnicy znajduje się 12 medali. Jak opowiadała nasza gospodyni, ojcowskie zbocza stwarzają doskonałe warunki do uprawy winorośli. Gleba nie przesycha, a nachylenie gruntu sprawia, że chłodne powietrze opada w rejon lesisty. Mijający rok już teraz można zaliczyć do pomyślnych dla państwa Gojów. Choroby oszczędziły winnicę, dzięki czemu jesienne zbiory cieszą i przepełniają obietnicą pysznego wina. Na to, jaki trunek oddadzą owoce przyjdzie nam teraz poczekać kilka miesięcy. Każdy miłośnik wina wszakże wie, że ten boski nektar ceni sobie cierpliwych i nagradza pięknym bukietem, tych, którzy potrafią czekać.  Zaczekamy!
Winobranie w Winnicy Goja stanowiło jeden z punktów programu II Małopolskiej Jesieni Enologicznej organizowanej przez Stowarzyszenie Kobiety i Wino, pod patronatem Urzędu Miasta Kraków, Małopolskiej Organizacji Turystycznej i Gorczańskiej Organizacji Turystycznej.

Tekst: Monika Leszczyńska
 

 

06

PAŹ

2016

1265

razy

czytano