Skróty klawiszowe:

Pokaż moduł: Skróty klawiszowe.

Strona wykorzystuje pliki cookies.
Dowiedz się więcej...

Logo: Projekty UE.

Aktualności

Chleb tatarczuch z Żarek na Liście Produktów Tradycyjnych w Ministerstwie Rozwoju Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Chleb tatarczuch z Żarek na Liście Produktów Tradycyjnych w Ministerstwie Rozwoju Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Chleb tatarczuch z Żarek został wpisany w kategorii wyrobów piekarniczych i cukierniczych na Listę Produktów Tradycyjnych. Jest to już drugi wyrób Jadwigi Plesińskiej, który trafił do ministerialnego wykazu. W kwietniu 2008 w rejestrze znalazły się żareckie obwarzanki odpustowe.

Produkt trafił na listę dzięki dobrej współpracy trzech instytucji: Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Częstochowie, Urzędu Miasta w Żarkach oraz Urzędu Marszałkowskiego Katowicach. Wniosek przygotowała Iwona Chmurzewska z Powiatowego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Myszkowie.

Na listę wpisywane są produkty których jakość lub wyjątkowe cechy i właściwości wynikają ze stosowania tradycyjnych metod produkcji. Za tradycyjne uważa się metody wykorzystywane od co najmniej 25 lat. Utworzenie Listy Produktów Tradycyjnych ma na celu rozpowszechnianie informacji o produktach wytwarzanych tradycyjnymi, historycznie ugruntowanymi metodami. W dniu 8 grudnia 2008 roku na Listę Produktów Tradycyjnych został wpisany w kategorii Wyroby piekarnicze i cukiernicze: "Chleb tatarczuch" z województwa śląskiego.

W Żarkach już od dawna utrzymuje się tradycja pieczenia chleba z mąki gryczanej (tatarczanej). Tradycja wypieku tego pieczywa przekazywana była skrzętnie z pokolenia na pokolenie. Chleb sprzedawany był od zawsze na targach, odpustach i różnych imprezach im towarzyszących – przekonuje Iwona Chmurzewska.

Chleb tatarczuch to ciemny, słodki chleb, wypiekany z mąki gryczanej, z użyciem mleka, wody oraz drożdży. Gdy zaczyn drożdżowy wyrośnie, ciasto przekłada się na grube blachy i piecze w piecu chlebowym przez około 2 godziny. Upieczony bochen chleba waży około 7 kg. Jego ciemna barwa i słodki smak są zasługą mąki gryczanej oraz proporcji dodawanych składników. Świeżość chleba utrzymuje się nawet do 7 dni. Najczęściej spożywany jest on z masłem, wędliną, ale może być używany jako deser do kawy zamiast ciasta.

- Miejscowość Żarki słynie z jarmarków, organizację takich uroczystości nadał miastu król Zygmunt August w 1556 roku. Chleb tatarczuch stał się nieodłącznym elementem tradycji kulturowej tych terenów oraz ich swoistym symbolem – dodaje burmistrz Klemens Podlejski.

- Chleb utrzymuje wilgotność przez siedem dni. Jest polecany osobom cierpiącym na choroby układu pokarmowego, przyspiesza trawienie – wylicza jego zalety Jadwiga Plesińska, której kram jest jednym najstarszych na żareckim targu. Tatarczuch jest nagrodzony Nagrodą Perłą w Konkursie Dziedzictwa Kulinarnego.

Już od dłuższego czasu trwały próby do rejestracji  chleba  tatarczucha. Był z nią jednak pewien kłopot ze względu na brak dokumentów potwierdzających wyrób tych smakołyków przed 25 laty.

Szczęśliwym trafem w 1982 roku na zlecenie Krzysztofa Tabaki, od lat zaangażowanego w działalność na rzecz Żarek, wykonano inwentaryzację fotograficzną miasta i gminy  Żarki. Było to związane z uroczystościami rocznicowymi 600-lecia Żarek. Wśród zdjęć wykonanych wówczas są fotografie stoiska państwa Plesińskich z odpustu Leśniowskiego z 1982 r. z obwarzankami i chlebem tatarczuchem.

Jak wspomina Krzysztof Tabaka inwentaryzacja miała służyć uchwyceniu obrazu tamtych Żarek: ludzi, zabytków, ulic i sytuacji. On jeździł na rowerze i wskazywał fotografom, co mają sfotografować.

- Te zdjęcia to prawdziwe skarby. Dzięki temu udowodniliśmy, że obwarzanki i tatarczuch są wypiekane w Żarkach od lat. W urzędzie w Żarkach został wykonany opis do zdjęcia, opis produktu wykonała Iwona Chmurzewska z ODR Myszków, a wniosek do ministerstwa skierował Urząd Marszałkowski w Katowicach – wylicza Katarzyna Kulińska-Pluta, inspektor ds. komunikacji społecznej w UMiG Żarki.

Produkt został zarejestrowany wśród wyrobów piekarniczych i cukierniczych, na nazwisko Jadwiga  Plesińska. Pani Jadwiga, mieszkanka Żarek od lat wypieka obwarzanki. Recepturę odziedziczyła po mamie – Aleksandrze Morawskiej.


(przygotowała: Katarzyna Kulińska-Pluta, fot. Katarzyna Kulińska-Pluta)

06

STY

2009

1490

razy

czytano