Skróty klawiszowe:

Pokaż moduł: Skróty klawiszowe.

Strona wykorzystuje pliki cookies.
Dowiedz się więcej...

Logo: Projekty UE.

Aktualności

Oratorium zabrzmi w Leśniowie na wiosnę

Oratorium zabrzmi w Leśniowie na wiosnę

Plenerowej premiery oratorium Zbigniewa Książka i Bartłomieja Gliniaka w tym roku w Leśniowie nie będzie. Trzeba poczekać do wiosny na finał ogólnopolskiego zjazdu polskich rodzin.

Plany były takie: oratorium najpierw zostanie pokazane w Kielcach i tam sfilmowane dla potrzeb telewizji, a zaraz potem w Leśniowie, by zdjęcia stamtąd uzupełniły telewizyjny materiał.

Obie premiery - miały być tak samo ważne - zapowiadano na jesień. Potem zapadła decyzja, że premiera kielecka będzie z początkiem października, bo wcześniej się nie uda.

- A to spowodowało, że na plenerowy koncert w Leśniowie zrobiło się za późno - tłumaczy o. Zbigniew Ptak, przeor leśniowskiego klasztoru. - Artyści mają od dawna umówione terminy po kieleckim koncercie, więc dla nas mieliby czas dopiero pod koniec października, a to w polskim klimacie na plenerowy koncert nie najlepsza pora. Trudno, żeby wykonawcy występowali w grubych kurtkach. Tak więc oratorium leśniowskie w Leśniowie będzie pokazane dopiero wiosną przyszłego roku.

- Zostanie pokazane, choć nie na żywo - mówi Zbigniew Książek, autor libretta "Siedmiu Pieśni Maryi". - Już są zamówione łącza satelitarne, które kielecki koncert przekażą do Leśniowa na dwa telebimy: jeden wewnątrz kościoła, drugi - na dworze.

Jak zapewnia, pora roku to niejedyny powód przełożenia plenerowego koncertu w Leśniowie na przyszły rok. - W efekcie byłoby to bardzo kosztowne przedsięwzięcie, a widzów kilka tysięcy - mówi Książek. - Szkoda by było. Więc pomyślałem, że wspaniale byłoby, gdyby wiosną u Matki Boskiej Leśniowskiej, czyli patronki rodzin, spotkały się polskie rodziny, nawet 50 tysięcy. I te szczęśliwe, którym się dobrze powodzi i żyją bez kłopotów, i te, którym żyje się źle. Ojciec Zbigniew twierdzi, że ma tam odpowiednie miejsce, gdzie można urządzić gigantyczne pole namiotowe. Niech więc te rodziny pobędą razem, pomodlą się razem i pobawią, a na finał my im pokażemy oratorium. I niech to będzie pierwsze takie leśniowskie rodzinne spotkanie, ale nie ostatnie. Niech takie imprezy odbywają się co rok.

- Już w zeszłym roku marzył mi się taki zjazd rodzin w Leśniowie, ale nie bardzo wiedziałem, jak taką imprezę zorganizować - wyznaje przeor Ptak. - Pomysł pana Książka wpisuje się w tamte plany, więc podpisuję się pod nim obiema rękami.


Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa, 2007-05-29
Dorota Steinhagen
http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,4187568.html

30

MAJ

2007

1572

razy

czytano