Skróty klawiszowe:

Pokaż moduł: Skróty klawiszowe.

Strona wykorzystuje pliki cookies.
Dowiedz się więcej...

Logo: Projekty UE.

Aktualności

Ładna, ale zła zima.

Ładna, ale zła zima.

Bez prądu i wody – tak wyglądał drugi styczniowy weekend dla wielu mieszkańców gminy Żarki.

Wszystko za sprawą niekorzystnych, zimowych warunków atmosferycznych - śniegu oraz marznącego deszczu. Drzewa i słupy energetyczne łamały się, jak zapałki. Gałęzie pozrywały kable.  Najgorsza była noc z soboty na niedzielę. Marznący deszcz spowodował liczne awarie. Większość mieszkańców gminy pozostawała bez prądu i wody. Bez zasilania nie funkcjonowały przepompownie wody.

- Pracujemy niemalże na okrągło – mówi Krzysztof Szczerba, kierownik Zakładu Usług Komunalnych w Żarkach. – Ale i tak bez wody przez weekend pozostawały m.in: Żarki, Wysoka Lelowska, Jaworznik, Przybynów, Zaborze, Kotowice.
W Żarkach przywrócono wodę o niskim ciśnieniu w nocy z niedzieli na poniedziałek. W poniedziałek są usuwano tzw. ”korki powietrzne” na sieci od Kotowic do Przybynowa, aby dostarczyć wodę dla mieszkańców pozostałych sołectw. Jest szansa, że w poniedziałek woda dotrze do tych sołectw. W poniedziałek rano w Zaborzu uruchomiono dostawy wody poprzez podłączenie pomp do agregatu prądotwórczego.


Droga z Żarek do Złotego Potoku została zablokowana. Od parkingu przy źródłach nie ma dojazdu do miejscowości Złoty Potok. Zatarasowały ją połamane drzewa.

Na jeden dzień – poniedziałek – odwołano zajęcia w szkole podstawowej w Przybynowie. We wsi nie było ani prądu, ani wody. Pozostałe placówki oświatowe pracowały normalnie.

W Czatachowie, Suliszowicach i Zaborzu dostawy prądu planuje się wznowić przy scenariuszu optymistycznym we środę, w pesymistycznym w piątek. Nieopodal tych miejscowości zniszczonych jest część słupów na średnim napięciu.

Gmina w weekend uruchomiła wszystkie jednostki straży pożarnej. Ochotnicy dowozili wodę ludziom, zwierzętom, pomagali przy usuwaniu połamanych drzew i gałęzi w całej gminnej.

- W niektórych miejscach nawet trudno oszacować starty, szczególnie jeśli chodzi o złamane drzewa – mówi burmistrz Klemens Podlejski.

Synoptycy nadal zapowiadają opady marznącego deszczu i śniegu. Od jutra nad Polskę ma nadejść fala mrozów.

(przygotowała: Katarzyna Kulińska-Pluta)

11

STY

2010

919

razy

czytano