Skróty klawiszowe:

Pokaż moduł: Skróty klawiszowe.

Strona wykorzystuje pliki cookies.
Dowiedz się więcej...

Logo: Projekty UE.

Aktualności

Wielu mieszkańców gminy Żarki nadal czeka na prąd.

Wielu mieszkańców gminy Żarki nadal czeka na prąd.

Dziesięć dni bez prądu. Tyle czekają na zasilanie mieszkańcy Czatachowy. Bez energii w poniedziałek rano pozostawali także mieszkańcy Kotowic, w Żarkach przy ul. Czarki, Młyńskiej, Jagodowej, w Jaworzniku przy ul. Polnej, Cichej i Źródlanej oraz w Przybynowie przy ul. Ostrowskiej.
Dzisiaj jest szansa na przyłączenie dla mieszkańców w Żarkach i Jaworzniku. Energetycy spróbują także zasilić Kotowice od strony Jaworznika.
- We wszystkich miejscowościach gminy jest woda, drogi są przejezdne – informuje burmistrz Miasta i Gminy Żarki Klemens Podlejski.
- Szczególną opieką w czasie tego trudnego czasu objęliśmy naszych podopiecznych. Nasi pracownicy palili w piecach, donosili opał tam, gdzie wymagała tego sytuacja – wyjaśnia Teresa Kowacka, kierownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Żarkach. – Została przeprowadzona rozmowa ze księżmi prowadzącymi wizyty duszpasterskie o tym, aby informowali, aby szczególną opieką w tym czasie otoczyć osoby starsze i samotne.
W niedzielę w Urzędzie Miasta i Gminy w Żarkach spotkali się samorządowcy z powiatu myszkowskiego wraz z wojewodą śląskim Zygmuntem Łukaszczykiem oraz przedstawicielami Enion S.A, straży pożarnej, policji, wojska, w czasie sztabu kryzysowego. Tematem spotkania był brak prądu w powiatach: myszkowskim, częstochowskim i zawierciańskim.
Sytuacja w północnej części województwa śląskiego jest bowiem od ponad tygodnia dramatyczna. Brak prądu dla wielu oznacza brak wody i ogrzewania. Energetycy borykają się z usuwaniem awarii na oblodzonych liniach. Znaczne uszkodzenia przyniosła także osadzająca się szadź na słupach i drzewach, które pod jej naporem łamią się i uszkadzają przewody. Wielkim problemem jest fakt, iż ciągle pojawiają się nowe awarie w miejscach, w których udało się przywrócić już zasilanie.
W trakcie sztabu wojewoda polecił samorządom przygotowanie na poniedziałek rano raportu o potrzebach w zakresie wyposażenia w agregaty prądotwórcze. W trakcie posiedzenia ustalono m.in. że za wynajem i finansowanie pracy agregatów prądotwórczych dla instytucji pożytku publicznego, np.: pompy przy ujęciach wody, koszty ponieść ma Enion S.A. Gminy Żarki wstępnie obliczyła, iż sam koszt pracy ochotników w ub. tygodniu kosztowało około 30 tys. zł. Nikt natomiast na ten moment nie liczy jeszcze innych wydatków związanych z tak srogą i dotkliwą zimą np. strat w firmach działających na terenie objętym brakiem zasilania, kosztami pracy agregatów prądotwórczych. Przez kilka dni w gminie Żarki woda była pompowana tylko za sprawą zasilania zastępczego.
Kolejne spotkanie sztabu zaplanowano na poniedziałek, na godzinę 10.00 w siedzibie Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wówczas służby kryzysowe, przy udziale wojewody i starosty, ostatecznie ocenią, czy zasadne jest wprowadzenie stanu klęski żywiołowej.

(przygotowała: Katarzyna Kulińska-Pluta) 

18

STY

2010

1137

razy

czytano