Skróty klawiszowe:

Pokaż moduł: Skróty klawiszowe.

Strona wykorzystuje pliki cookies.
Dowiedz się więcej...

Miasto i Gmina Żarki

Miasto i Gmina Żarki

Logo: Projekty UE.

Aktualności

Powstanie film o Annie Radosz z Żarek

Powstanie film o Annie Radosz z Żarek

Historię młodej kobiety rodem z Żarek, która poświęciła swoje życie dla dziecka, za kanwę swego kolejnego filmu chcą wziąć reżyser Krzysztof Krauze i współpracująca z nim żona Joanna Kos-Krauze.
Miałaby to być trzecia część tryptyku o postawach moralnych współczesnych Polaków. Pierwsza to znany i nagradzany "Dług", druga - "Plac Zbawiciela". Opowieść, dla której punktem wyjścia będzie los Anny Radosz - młodej dziewczyny chorej na raka, która nie zdecydowała się na chemioterapię, bo była w ciąży - ma nosić tytuł "Rozmowy w deszczu".

- Ale do powstania filmu jeszcze bardzo daleka droga - zastrzega Joanna Kos-Krauze. - Pod koniec roku powinien być gotowy scenariusz, ale realizację zaczniemy najprawdopodobniej dopiero za rok, a może nawet dwa lata. Obecnie jesteśmy zaangażowani w inne projekty. Poza tym wolelibyśmy, żeby emocje dotyczące tej historii ucichły. Na razie bardzo o niej głośno, czyta się na ten temat rzeczy mądre i niezupełnie, Roman Giertych chce, by kobietę pośmiertnie odznaczyć Złotym Krzyżem Zasługi. Kręcenie tego filmu teraz byłoby nieco ludożercze.

Nasza rozmówczyni nie ukrywa, że nie bez wpływu na zainteresowanie takim tematem dla filmu mają przeżycia Krzysztofa Krauze, który walczył z chorobą nowotworową, więc wiele emocji, które przeżywała Anna Radosz, zna z własnego doświadczenia. Nie jest za to pewna, czy spotkają się z bliskimi zmarłej kobiety. - Prywatnie bardzo chciałabym ich poznać - mówi. - Mogłoby to jednak spowodować później problemy, że nie tak opowiedzieliśmy tę historię. To nie ma być jednak film o Annie Radosz - wyjaśnia. - Jej los i jej decyzja mają być punktem wyjścia do opowieści o trzech kobietach: babce, matce i córce. Jedna z nich stanie wobec dramatycznej decyzji. Z bohaterami "Placu Zbawiciela" także nigdy się nie spotkaliśmy. Z bohaterami "Długu" - raz. Zresztą niewykluczone, że także krewni Anny Radosz nie chcieliby z nami rozmawiać. I trudno byłoby się temu dziwić.


Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa
Dorota Steinhagen
http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,4226618.html

15

CZE

2007

1390

razy

czytano