Skróty klawiszowe:

Pokaż moduł: Skróty klawiszowe.

Strona wykorzystuje pliki cookies.
Dowiedz się więcej...

Logo: Projekty UE.

Aktualności

Wspomnienia z dawnych Żarek.

Wspomnienia z dawnych Żarek.

W czwartek (06.06.) zakończono projekt pt. „Dawne  Żarki – Moje Miasto” realizowany przez uczniów Szkoły Podstawowej w Żarkach. Uczestnicy chcą już kolejnej edycji, a prowadzący zajęcia zadeklarowali swój udział w roli nauczycieli. W sali pamięci w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Żarkach spotkali się starsi i młodsi miłośnicy historii. Przyszło blisko 20 uczniów, którzy w roku szkolnym 2012/2013 aktywnie uczestniczyli w zajęciach w ramach projektu „Dawne  Żarki – Moje Miasto”. Był dyrektor SP w Żarkach Tadeusz Pakuła, dyrektor MDK Magdalena Brzegowska, dyrektor Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Obsługi Szkół Jakub Grabowski.

Pomysłodawcą historycznych prelekcji  był Hieronim Borzęcki, prezes Obywatelskiego Komitetu Pamięci Narodowej w Żarkach. Głównymi wykonawcami zadania małżeństwo: Anna i Roman Hamerla. Anna Hamerla jest nauczycielem w Szkole Podstawowej w Żarkach i za zgodą dyrektora Tadeusza Pakuły zaangażowała uczniów w poznawanie historii miasta.

Prelekcje historyczne odbywały się w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Żarkach dwa razy w miesiącu. W ramach prelekcji uczniowie spotykali interesujących gości, którzy fascynują się historią Żarek i okolic. Poznali ich wspomnienia z dzieciństwa. W ramach zajęć oglądano stare fotografie i materiały historyczne w siedzibie OKPN, oraz dwa filmy Krzysztofa Zygalskiego  „Księgi Józefa” i „Dzisiaj zaczęło się wczoraj”. Za tą część odpowiadał H. Borzęcki i R. Hamerla.

Kazimierz Krulik opowiadał o II wojnie światowej, Wacława Bubel wspominała tradycje i zwyczaje Świąt Wielkiej Nocy z czasów okupacji i po niej,  Jan Poznański poprowadził zajęcia praktyczne i nauczył robić: chałki, rogaliki i bułki z posypką. Katarzyna Kulińska-Pluta z UMIG Żarki wybrała się z dziećmi na cmentarze żydowskie w Żarkach. A Jan Galus opowiedział im o rzemiośle z dawnych czasów. Doktor Krzysztof  Tabaka przedstawił uczniom historię powstania miasta Żarki oraz ciekawe legendy.
 

Jak ocenili prelekcje sami uczniowie?

- To były dodatkowe zajęcia popołudniami, ale nie byliśmy zmęczeni. Przychodziłam posłuchać fajnych historii – oceniła Ania Rasztabiga - Interesujące było o świętach bożonarodzeniowych i pieczenie bułek.

Ta bardzo smaczna lekcja przypadła wszystkim do gustu. – Siedzieliśmy wszyscy przy jednym stole. Było inaczej niż w szkole. Było dużo ciekawych tematów, czasem nawet bardziej interesujących niż na lekcji w szkole – przyznał Tomek Hamerla.

- Niezwykłe były opowieści o dzieciństwie. Podobało mi się, jak opowiadał Pan Borzęcki – powiedział Borys Kozyra.
Miłe wspomnienia ze spotkań mają również prowadzący zajęcia.

- Każde spotkanie było dla mnie mobilizujące. Wytężałam umysł, aby przywołać niektóre wspomnienia. Trzeba było się przygotować np. odnajdując swoje szkolne świadectwa. Mam dużo czasu na emeryturze. Chętnie się zaangażowałam. Sam fakt obcowania z dziećmi jest dla mnie bardzo ważny, gdyż nie mam przy sobie wnuków. Bardzo mi się podobało. Jeśli tylko mnie zaprosicie ponownie, to chętnie przyjdę  – powiedziała Wacława Bubel.

- Ja Wam zazdroszczę – zwrócił się do dzieci Kazimierz Krulik. – Jak ja szedłem do szkoły akurat wybuchła wojna. Uczyliśmy się kątem w różnych miejscach, szkoły nie było. O takich warunkach, jakie macie dzisiaj, można było wówczas tylko marzyć.
- Niemcy spalili nasz dom w ostatnich miesiącach wojny, przed Bożym Narodzeniem. Nie mieliśmy nic. Była bieda – powiedział Jan Galus.
- Ja wybrałem Żarki. Mogłem mieszkać w innych miejscach. Czy moja miłość jest mniejsza do tego miasteczka, niż tych, którzy się tu urodzili? Nie. Dobrze się tu czuję – powiedział Krzysztof Tabaka.
- Historie opowiadane przez autentycznych świadków lepiej trafiają do umysłów dzieci. Koło historyczne prowadzone przez Annę Hamerla działa bardzo prężnie – powiedział dyrektor Tadeusz Pakuła. – Marzy mi się jeszcze takie spotkanie w szkole dla większej liczby uczniów. W 2014 roku jest 75 rocznica wybuch II wojny światowej i warto pomyśleć z tej okazji o takim wydarzeniu.
 

Czwartkowe spotkanie zakończono podziękowaniami dla prelegentów i uczniów oraz organizatorów. Na prośbę Hieronima Borzęckiego uczestnicy spotkania podpisywali się na liście piórem gęsim lub takim z dawnych lat ze stalówką.

(przygotowała i fot: Katarzyna Kulińska-Pluta)



 

07

CZE

2013

1686

razy

czytano